30/03/2015
Czy warto zatrudniać programistów z Ukrainy?
Każdego roku kolejni specjaliści, zajmujący się rynkiem pracy w Polsce, powtarzają, że na polskim rynku zaczyna brakować doświadczonych informatyków i programistów. O dobrego specjalistę jest coraz trudniej, bowiem polscy programiści wybierają karierę w międzynarodowych firmach, często poza granicami ojczystego kraju. Czy zatem przyszłość polskiego rynku informatycznego powinna się opierać na specjalistach, urodzonych i wykształconych w Rosji, Kazachstanie, na Ukrainie czy Białorusi? Tym razem Keystone HR Solutions przedstawia sylwetkę specjalisty, który realizuje projekty rekrutacyjne wśród programistów.
Sporo polskich firm ma jednak opory, aby zatrudnić wykwalifikowanych profesjonalistów, urodzonych za wschodnią granicą Polski. Bardzo często pokutuje wśród nich przekonanie, że tacy pracownicy są nieodpowiedzialni, a ich doświadczenie niekoniecznie jest zgodne z tym, czego oczekują polscy pracodawcy. Na ten wizerunek wpływ ma także przekonanie, że pracownicy pochodzący z krajów byłego bloku socjalistycznego nadużywają alkoholu, a ich zaangażowanie w pracę ogranicza się do niezbędnego minimum, za które chcą otrzymać zarobione pieniądze.
Według mnie takie przekonanie jest całkowicie błędne. Wiem to, bo pochodzę z Ukrainy, od 5 lat mieszkam i pracuję w Polsce, a ze specjalistami programistami, wykształconymi na Ukrainie, mam do czynienia nieprzerwanie od 2011 roku. Pracuję w firmie programistycznej, która tworzy oprogramowanie dla klientów zewnętrznych. W lipcu 2014 roku, po jednym ze spotkań ze znajomym HR Managerem, który zatrudnia pracowników w firmie tworzącej oprogramowanie, zrozumiałem, że istnieje bardzo prosty sposób na rozwiązanie problemów z niedoborem kadry programistów. Należy zatrudnić programistów z Ukrainy. Dzięki naszemu programowi zatrudnienie - do początku lutego 2015 roku - znalazło już 50 specjalistów z Ukrainy.
Jeśli chodzi o kompetencje ukraińskich programistów, to od swoich polskich kolegów odróżniają się oni jedynie nieznajomością języka polskiego. Co ciekawe zatrudnianie specjalistów z rynków wschodnich to duża korzyść dla firmy - coraz więcej wśród nich młodych programistów, którzy mają 20-22 lata i jednocześnie mogą się pochwalić co najmniej trzyletnim doświadczeniem zawodowym.
Tym, co odróżnia obcokrajowców od polskich pracowników, jest także to, że cenią oni stabilność zatrudnienia oraz widzą możliwości rozwoju zawodowego w strukturach firmy. Bardzo szybko adaptują się w nowym otoczeniu i integrują z zespołem, chętnie biorą udział w dostępnych szkoleniach oraz uczą się języka polskiego.
Prezes Zarządu
KEYSTONE HR
Petro Holovatyuk