Joanna Babicz-Skibiński Numerolog

Joanna Babicz-Skibiński Numerolog Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Joanna Babicz-Skibiński Numerolog, Usługi biznesowe, Warszawa, Warsaw.

1️⃣Numerologia indywidualna
8️⃣Numerologia biznesu
3️⃣SAPORCIAK
4️⃣Kody życia
9️⃣Kody karmiczne 7️⃣Tarotowy Portret Psychologiczny
6️⃣Tarotowy Portret Partnerski
2️⃣Tarot
5️⃣Codziennik
1️⃣1️⃣Uczę numerologii

Dziś o trudnych Mamach. 26.05-Dzień Matki. To ważny dzień. Dzięki niej jesteś Ty i jestem ja. Oczywiście nie zapominajmy...
26/05/2026

Dziś o trudnych Mamach.
26.05-Dzień Matki.

To ważny dzień. Dzięki niej jesteś Ty i jestem ja. Oczywiście nie zapominajmy o udziale Taty.
Dziękujemy w tym dniu Mamom za miłość , opiekę , troskę , ciepło , wsparcie oraz za życie .

A co z tymi trudnymi Mamami….Matkami. Za co im dziękujesz ?

A co z Twoją Mamą, która Cię zostawiła nie dając Ci możliwości poznania siebie?
A co z Twoją Mamą, która znęca się nad Tobą fizycznie i psychicznie?
A co z Twoją Mamą, która tylko Cię krytykuje Małego i już Dorosłego?
A co z Twoją Mamą, która pozwoliła na to, że jesteś głodny i zaniedbany?
A co z Twoją Mamą, która wybiera wódkę zamiast czasu z Tobą?
A co z Twoją Mamą, która obarcza Ciebie Małego obowiązkami dorosłych?
A co z Twoją Mamą, która obwinia Cię za swoje nieudane życie?

Nie chcę pisać więcej…ponieważ nie chcę aby Twoje stare rany nie zaczęły znowu krwawić.

Za co Ty dziękujesz swojej Trudnej Mamie?

…za ciągły brak…miłości, spokoju, radości, bezpieczeństwa, wsparcia, zabawy…
…za permanentne ...lęk, strach, wstyd, niepokój, odrzucenie, napięcie, ostrożność….
…za wyuczone…hart ducha, twardość charakteru, zaradność, odpowiedzialność, dorosłość, grymas szczęścia na twarzy, samodzielność… ..za stałą pracę nad…kompleksami, brakiem pewności siebie, nieśmiałością, budowaniem relacji z innymi, ufnością, akceptacją, miłością do samego siebie…

Myślisz sobie pewnie nie raz, dlaczego Cię nie chciała, dlaczego Cię nie kochała, dlaczego odrzucała Ciebie Małego potrzebującego ciepła i bezgranicznej miłości…

I może w ciągu swego całego życia próbowałeś usprawiedliwić działania Mamy lub ich brak tym , że sama miała trudno…cały czas patrząc na nią oczami dziecka które nic nie zrobiło by tej miłości nie dostać…

I może nadal myślisz, że Mama, sama jest ofiarą-życia…doświadczeń, partnera, wychowania, rodziców, miejsca pochodzenia, chorób, przekonań religijnych czy wpływów kulturowych…
I może tak być. Może sama nie poradziła sobie z tym z czym musiała się zmierzyć w momencie gdy pojawiłeś się Ty.

Teraz Ty Duży nadal cierpisz bo Ty Mały nie zostałeś ukochany, za to…. że jesteś .

Przytul dziś, wczoraj i jutro swoją Mamę bo ona jest najlepszą Mama jaką mogłeś dostać w tym życiu .

I może dziś jeszcze tego nie rozumiesz... I może dziś jej nadal nienawidzisz …I może poziom żalu oraz pretensji sięga gwiazd…To może spróbuj wybaczyć… Puść ten gniew …Po co? Żeby Tobie i jej żyło się lepiej.

Ja puściłam…i puszczam….po raz kolejny ...od lat bo rany otwierają się w najmniej oczekiwanym momencie….bo może jeszcze coś zostało niewybaczone.

Potrzebuje i chcę być szczęśliwa dlatego przytulam Cię Mamo, najlepsza Mamo jaką mogłam mieć i najlepsza jaką mam.

Joanna Babicz-Skibiński X
Numerolog

22/05/2026

Zacznij już dziś : z tym co masz, z miejsca w którym jesteś!

17/05/2026

Bliźniaki mają tę samą datę urodzenia jednak pozostałe parametry inne. I właśnie te różne parametry czynią je innymi ludźmi😏

Eremita -Archetyp życia w samotności i poszukiwania ,,Prawdy”Głupiec dociera do miejsca, w którym wszystko cichnie.Świat...
12/05/2026

Eremita -Archetyp życia w samotności i poszukiwania ,,Prawdy”

Głupiec dociera do miejsca, w którym wszystko cichnie.
Świat nagle nie przestał mówić.

Eremita przestał go słuchać. Przestał też słuchać siebie…

Zamyka się w domu, swoim wnętrzu . Nie chce nikogo widzieć. Nie odbiera telefonów. Nie odpisuje. Patrzy w sufit i zadaje sobie jedno pytanie: gdzie zrobił błąd? Przecież miało być inaczej. Przecież już tyle zrozumiał. Już tyle przeszedł.

Na stacji Mocy uwierzył, że panuje nad sobą. A jednak gdzieś po drodze puściły hamulce. Emocje wygrały. Popędy wygrały. Ego wygrało. Teraz siedzi sam i musi spojrzeć prawdzie w oczy.

To boli. I to nie pierwszy raz. Był już nie raz na tej stacji tylko… z innymi doświadczeniami. Zauważ, że jest stary, ma za sobą już niejedno doświadczenie. Te ostatnie było…nowe, inne…

Eremita to stacja, na którą wraca się częściej, niż by się chciało. Za każdym razem bardziej świadomie. Za każdym razem mniej naiwnie. Eremita coraz wyraźniej widzi swoje iluzje, swoje wyobrażenia o ludziach, o miłości, o lojalności. Widzi też, jak bardzo chciał wierzyć, że inni będą tacy, jak on ich sobie wymyślił.

Rana nie znika. Ona zostaje. Pulsuje. Przypomina oraz uczy pokory.

Siedzi więc w ciszy i zaczyna rozmawiać. Ze sobą. Z własnym sumieniem. Z tym miejscem w środku, którego wcześniej nie chciał słuchać. Padają pytania, na które nie ma łatwych odpowiedzi.

Dlaczego znowu zaufał?
Dlaczego nie postawił granicy?
Dlaczego tak bardzo bał się być sam, że zgodził się na mniej?
Nie ma już publiczności. Nie ma masek. Nie ma komu udowadniać, że wszystko jest w porządku. Jest tylko on i prawda.

I w tym właśnie miejscu, zaczyna się prawdziwa nauka. Bez oklasków i spektaklu. Bez tiki toków. W ciszy. W powolnym składaniu siebie na nowo. W ponownym odnajdywaniu Prawdy

Utknął. Ale to nie koniec przygody Głupca
Eremita nie zabiera światła. On uczy, jak je odnaleźć w sobie.

Cdn.
Przed Głupcem jeszcze 12 stacji.

Joanna Babicz-Skibiński X
Numerolog

Numerologiczne Trójki...🥹
05/05/2026

Numerologiczne Trójki...🥹

26/04/2026

🎬 W cyklu „Sygnifikator w Tarocie” dziś czas na kartę Mocy 🦁

To kolejna odsłona serii o energiach, które przychodzą do Ciebie na sesję ... i o tym, co one uruchamiają również w Tobie.

Moc jako sygnifikator to archetyp ,,Oswojonej Siły" – kogoś, kto nie walczy ze sobą, tylko uczy się siebie prowadzić. To nie jest brutalna siła, tylko taka, która potrafi zatrzymać impuls w sekundzie i świadomie zdecydować, co z nim zrobić.

Moc mówi o kimś, kto przeszedł przez chaos emocji, pragnień i napięć… i zaczyna nad nimi panować, zamiast im ulegać.

To energia magnetyzmu, cielesności i wpływu jednak użyta świadomie staje się spokojną pewnością siebie, a nie dominacją.

Kiedy przychodzi jako sygnifikator, pokazuje proces: z „reaguję impulsem ” do „wybieram spokój ”.

Od lat widzę, jak kobiety bez znieczulenia, brutalnie i agresywnie podcinają skrzydła mężczyznom. Ochoczo dzielą się w g...
09/04/2026

Od lat widzę, jak kobiety bez znieczulenia, brutalnie i agresywnie podcinają skrzydła mężczyznom. Ochoczo dzielą się w grupach, na swoich profilach i fanpage’ach w mediach społecznościowych opowieściami o tym, jak dały popalić byłym partnerom, którzy w ich odczuciu nadają się do niczego.
!!!Każdy ma prawo do własnego zdania i przede wszystkim do odczuwania. Z uczuciami się nie dyskutuje.

Zauważam jednak, że nienawiść do mężczyzn jest dziś naprawdę ogromna. Nie bronię przemocowców fizycznych, psychicznych czy ekonomicznych. Nie o nich piszę. Piszę o czymś innym.

Od lat trwa trend odcinania męskości chłopcom, a później dorosłym mężczyznom. Kobiety weszły na traktory i szarżują na polach relacji damsko-męskich, odbierając mężczyznom to, co męskie, i same się w to ubierając. To kobiety mają teraz „jaja”, są silne, wytrzymałe, ogarnięte i przedsiębiorcze, a facet… facet podobno może tylko zrobić dziecko, bo do wychowania już się nie nadaje.

Jad w stronę mężczyzn leje się wiadrami.

Kobiety łączą się w kręgi, mówią o kobiecości, wrażliwości, zakładają długie spódnice, które mają wzmacniać kobiecość, a tak naprawdę często skrywają one ogromną potrzebę dominacji i kontroli. Kobiety stały się agresywne, brutalne i zaciekłe w walce o bycie lepszą od mężczyzn na polu zawodowym, rodzinnym i relacyjnym. Zagarniają przestrzeń dla siebie, chcą rządzić, chcą udowodnić, że są lepsze.

Na każdym kroku poniżają mężczyzn i męskość. Wyśmiewają, ironizują, poddają w wątpliwość ich kompetencje, wiedzę i siłę. Bardzo często publicznie upokarzają swoich partnerów -przy znajomych, w rodzinie, na spotkaniach towarzyskich. I bywają z tego dumne…

Kobiety się zmieniły. Kobiety zmężniały. Kobiety zgubiły delikatność.

A przecież król i królowa siedzą na tronach tej samej wysokości. Każde z nich ma swoje pole działania, które łączy się, aby wspólnie zarządzać całym „dworem”. Sprowadzając partnerów, ojców i synów do parteru, kobiety tworzą społeczność słabych mężczyzn i agresywnych, wszystkowiedzących kobiet.

Potem dziwią się, że mężczyzna nie przepuszcza ich w drzwiach. Przecież walczyły o równouprawnienie. Wywalczyły je, ale ta walka zaczęła przeradzać się w coś niebezpiecznego.

Spójrzcie na mężczyzn. Co im zostało zabrane? Jakie cechy zostały w nich stłamszone?

Spójrzcie na swoich synów. Oni potrzebują męskiego pierwiastka, a nie agresywnej i walczącej ze światem matki.
Tak, znam historię krzywd kobiet. Znam historie przemocy, upokorzeń i bólu.

Moja śp. babcia, rocznik 1924, opowiedziała mi historię swojego pierwszego razu z mężem. Powiedziała tylko jedno zdanie: „Proszę pana, tylko żeby nie bolało”. Nienawidziła swojego ojca, męża i miała trudne relacje z synami. Całe życie radziła sobie sama, gardząc pomocą mężczyzn.

Takich historii jest wiele.

Ale my, kobiety, nie musimy kontynuować tej tradycji. Możemy zmienić bieg historii, ucząc swoje dzieci szacunku zarówno do kobiecego, jak i męskiego. Karma…nie musi wracać w tak brutalny sposób. Ja, dziś zmieniam tradycję rodu.

Świat potrzebuje jednego i drugiego. Kręgi, grupy i rodziny wykluczające mężczyzn nie są zdrowe. Pokazują raczej, jak bardzo zranione są osoby, które w nich funkcjonują.

Bo jeśli tego nie zatrzymamy, świat zamieni się w bazar rozkrzyczanych, niezaspokojonych emocjonalnie kobiet i mężczyzn pozbawionych siły i sprawczości.

Słuchają i obserwują nas- kobiety- inne małe kobietki i mali mężczyźni…

Prawda jest dość prosta- mężczyźni są ważni. I przydają się nie tylko jako dawcy nasienia. Są w wielu kwestiach nadal lepsi od kobiet i to jest ok bo my w wielu kwestiach jesteśmy lepsze od mężczyzn. Pole do życia-do popisu mamy wspólne- każdy z nas może siać na nim dobro.

Pani i Panowie -przestańmy walczyć. Łączmy siły by stworzyć coś razem!

Joanna Babicz-Skibiński X
Numerolog

Numerologiczne Dwójki...
28/03/2026

Numerologiczne Dwójki...

16/03/2026

W cyklu „Sygnifikator w Tarocie" -dziś czas na Rydwan

Rydwan to ktoś, kto nie czeka na znak -on już jedzie.

Zdeterminowany, szybki, skupiony na celu. Czasem pędzi tak bardzo, że zapomina, dokąd właściwie zmierza. Ale gdy złapie balans między sercem a kontrolą, potrafi dokonać rzeczy, których inni nawet by nie spróbowali.

Rydwan to ten, który uczy się jak prowadzić siebie przez życie z rozwagą i do celu.

To symbol świadomości, która przejmuje stery życia i mówi: „teraz ja decyduję, dokąd zmierzam".

Gdy miałam 5 lat…Nie przejęłam się tym, gdy powiedziałaś, że jestem wpadką.Gdy miałam 7 lat…Nie przejęłam się tym, że po...
08/03/2026

Gdy miałam 5 lat…
Nie przejęłam się tym, gdy powiedziałaś, że jestem wpadką.

Gdy miałam 7 lat…
Nie przejęłam się tym, że powiedziałaś, że moja siostra jest ładniejsza ode mnie.

Gdy miałam 13 lat…
Nie przejęłam się tym, jak przy wszystkich sąsiadach powiedziałaś, że właśnie dostałam okres.

Gdy miałam 15 lat…
Nie przejęłam się tym, że na swoją najbliższą koleżankę wybrałaś tę, która pisała za Ciebie prace domowe.

Gdy miałam 18 lat…
Nie przejęłam się tym, że jako moja najlepsza "bestiii" odbiłaś mi chłopaka.

Gdy miałam 21 lat…
Nie przejęłam się tym, gdy na rozmowie o pierwszą pracę powiedziałaś, że takich jak ja masz na pęczki.

Gdy miałam 28 lat…
Nie przejęłam się tym, że napisałaś pod moim pierwszym publicznym postem, że to są jakieś brednie.

Gdy miałam 35 lat…
Nie przejęłam się tym, że mówiłaś w pracy, że mnie z niej wywalą, bo jestem beznadziejna – choć tak naprawdę byłam lepsza od Ciebie.

Gdy miałam 38 lat…
Nie przejęłam się tym, że tuż po rozwodzie mówiłaś mi, że już zawsze będę sama, bo tylko ten jeden mnie chciał, a ja go pogoniłam.

Gdy miałam 40 lat…
Nie przejęłam się tym, że na rodzinnej imprezie mówiłaś o mojej bezdzietności… nie znając jej powodu.

Gdy miałam 45 lat…
Nie przejęłam się tym, jak mówiłaś o mnie "glonojad" i "ździra", gdy zrobiłam sobie usta.

Gdy miałam 50 lat…
Nie przejęłam się tym, że pod moim zdjęciem profilowym napisałaś, że już ze mnie "stare pudło" i że szybko się posunęłam.

Gdy miałam 60 lat…
Przyjrzałam się Tobie… Mamo, Siostro, Babciu, Ciociu, Koleżanko, Szefowo i Anonimowa Komentatorko.

Odkąd pamiętam, nie byłam dla Ciebie, dla każdej z Was/kobiet wystarczająca, by mnie polubić… pokochać… docenić… szanować…
Może byłam delikatniejsza, może wrażliwsza, może inna…
Lata słuchałam o sobie, że jestem taka albo owaka, ale nigdy taka, jak trzeba… i NIGDY się tym nie przejęłam…

Gdy miałam 60 lat, zostałam wrakiem samej siebie, bo Ty co chwilę mówiłaś mi, jaka jestem albo jaka nie jestem.

Przez całe życie mnie zawstydzałaś… Mamo.
Przez całe życie mnie upokarzałaś… Siostro.
Przez całe życie mnie wyśmiewałaś… Babciu.
Przez całe życie gardziłaś mną… Koleżanko ze szkoły i pracy.
Przez całe życie mnie krytykowałaś… Szefowo.
Przez całe życie rzucałaś we mnie obelgami… Anonimowa Komentatorko.

Poza najbliższym otoczeniem to w sieci jest najwięcej hejtu… od kobiet do kobiet.

Puenta? Dopisz ją sam/a.

Ja też NIGDY się nie przejęłam tym, co mi mówisz i piszesz… Kobieto.

Joanna Babicz-Skibiński X
Numerolog

Od lat na Facebooku krążą publikacje o tzw. Czarnych Owcach. Komentarzy osób, które z dumą przyznają się do bycia Czarną...
14/02/2026

Od lat na Facebooku krążą publikacje o tzw. Czarnych Owcach. Komentarzy osób, które z dumą przyznają się do bycia Czarną Owcą, zawsze jest mnóstwo. Mam czasem wrażenie, że ten tytuł jest dziś pożądany, że wielu ludzi chce się z nim identyfikować. Tych Czarnych Owiec jest tyle, że trudno dostrzec choć jednego barana czy zwykłą owcę:) . Sama czerń. Widzę czarność:)

Czy to czasy buntowników? Jeśli tak, to dobrze. Naprawdę mnie to cieszy:)
Kiedy jednak przyjrzeć się bliżej tym Czarnym Owcom, spod ich hebanowej, niestety często sztucznej wełny wychodzą… farbowane lisy. To fermenciarze-ich rolą nie jest bunt, lecz namierzanie prawdziwych Czarnych Owiec i ich stopniowa degradacja.

Nie chcę nikogo obrażać. Każdy z nas patrzy na świat przez własne okulary i ma prawo do swojej interpretacji.

Problem polega na tym, że bycie Czarną Owcą stało się modne. Czytaj: bycie ofiarą rodziny, systemu, świata. Wygodnie jest złożyć na „czarny charakter” swoje problemy, poczucie wykluczenia i życiowe porażki. Wygodnie? Bardzo…
Mało kto jednak rozumie, z czym naprawdę wiąże się bycie Czarną Owcą w rodzinie.

To nie jest hasło ani styl życia. To wykluczenie, odrzucenie i życie, w którym Czarna Owca może liczyć wyłącznie na siebie. Bycie Czarną Owcą oznacza stanie za sobą i brak lojalności wobec tego, do czego rodzina zobowiązuje i czego oczekuje. Wyłamanie się z systemu rodzinnego choćby na chwilę jest już potężnym wykroczeniem.

Dlatego wielu z nas, po krótszym lub dłuższym buncie, wraca do rodziny. Nie dlatego, że tam jest dobrze tylko dlatego, że jest znajomo, względnie bezpiecznie i można znów korzystać z tego, co system/rodzina daje. I…bo… nie wszystko jest przecież „bleee”.

Ci jednak, którzy „przegięli” i zostali wyklęci z pierwszego i najważniejszego systemu w życiu - systemu rodzinnego - często doświadczają wykluczenia także w pracy, relacjach, grupach, stadach- warsztatach, uczelniach, grupach rozwojowych.

Odrzucenie przez rodzinę bywa na początku uwalniające. Z czasem jednak staje się krzyżem niesionym każdego dnia. Relacje rodzinne brutalnie pokazują, jak trudno funkcjonować bez ich wsparcia. Bywa tak ciężko, że wracamy do rodu z podkulonym ogonem, realizując i kontynuując jego program. Bo łatwiej jest się poddać niż walczyć dalej o siebie. Zapominamy, a nawet odrzucamy własne potrzeby, marzenia i cele, by znów być częścią stada pod patronatem Białych Owiec.

Prawdziwe Czarne Owce mierzą się z lękiem, odrzuceniem, brakiem pewności siebie, chorobami wynikającymi z niewyrażonych emocji, osądem innych, niesprawiedliwością i ciągłym brakiem... Brakiem tych, którzy je na świat sprowadzili. Tego nie da się wypełnić albo da się to zrobić z ogromnym trudem. Można próbować to zrobić ,,watą cukrową’, można racjonalizować, ale brak za sobą i przy sobie tych, którzy mieli kochać, chronić i wspierać, pozostaje brakiem. I z nim żyje się najtrudniej…a ,,wata cukrowa”- wszelkiego rodzaju zamienniki, działają przez chwilę.

Dlatego Czarne Owce wracają do „wilków”-do więzienia znanych ról. Bo mało która poradzi sobie zupełnie sama. Każdy chce być w grupie, bo w grupie jest bezpieczniej. Czarna Owca jednak nigdy nie zleje się z tłumem. Zawsze będzie widoczna…na językach pogardy rodziny. Łatwa do namierzenia. Odrzucona, bo nie pasowała do idealnego obrazka stada. Będą ją trzymać by znęcać się nad nią i by inni patrzyli czym taki bunt grozi…

To dlatego Czarnym Owcom jest najtrudniej. Widzą błąd systemu, buntują się wobec niego i zostają same.

A farbowane lisy? One sieją ferment, prowokują, przerzucają na innych to, czego same nie chcą dźwigać. Gdy robi się niebezpiecznie, zrzucają czarne futerko i znów stają się potulnymi owieczkami.

Bycie Czarną Owcą to ciągła praca nad sobą. To dbanie o siebie i nieuleganie presji innych.
Czarne Owce nie są po to, by naprawiać stare systemy. Są po to, by tworzyć nowe. Lepsze. Aby je stworzyć nie trzeba niszczyć tych starych …wystarczy ich nie zasilać:)

Ach… gdyby tylko Czarne Owce wiedziały, że nie trzeba buntu, agresji, brutalności i teatralnych scen tupania nogami tylko… potrzeba zmiany w myśleniu i reagowaniu na te stare kody- to możliwe, że uniknęłyby tego wykluczenia i z dumą nosiłyby swoje czarne runo- swoją wyjątkowość i oryginalność i innowacyjne podejście do życia.

Joanna Babicz-Skibiński X
Numerolog

Adres

Warszawa
Warsaw
00-802

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 20:00
Wtorek 10:00 - 20:00
Środa 10:00 - 20:00
Czwartek 10:00 - 20:00
Piątek 10:00 - 20:00
Sobota 11:00 - 20:00
Niedziela 11:00 - 20:00

Telefon

+48695242483

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Joanna Babicz-Skibiński Numerolog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Joanna Babicz-Skibiński Numerolog:

Udostępnij