Coaching House Joanna Baranowska-Hanus

Coaching House Joanna Baranowska-Hanus ICF Credentialed member. Wspomaganie osób i organizacji
w osiąganiu tego, co dla nich ważne
bez mówienia im co robić
ani robienia tego za nich.
(2)

http://www.coachinghouse.pl/
Coaching jest interaktywnym procesem, który pomaga pojedynczym osobom lub organizacjom w przyspieszeniu tempa rozwoju i polepszeniu efektów działania. Definicja CoachWise™

27/05/2026

Miała 70 lat, kiedy zdecydowała się na krok, na który większość ludzi nigdy by się nie odważyła.

Robyn Yerian wykorzystała część swoich oszczędności emerytalnych, żeby kupić pięć akrów pustej ziemi niedaleko Cumby w Teksasie — spokojnego miasteczka położonego kilka godzin drogi od Dallas. Nie było tam budynków. Nie było wody. Nie było prądu. Była tylko teksańska ziemia i silne przekonanie jednej kobiety, że to miejsce może stać się czymś więcej.

Nie chodziło jej o zysk. Szukała odpowiedzi na pytanie, o którym prawie nikt nie mówi głośno:

co dzieje się z kobietami, kiedy starzeją się samotnie?

Ta myśl dojrzewała w niej od lat.

W 2016 roku Robyn zbliżała się do emerytury w Dallas i coraz wyraźniej widziała, że stały dochód coraz trudniej wystarcza na rosnące koszty życia. Pewnego dnia obejrzała w telewizji program „Tiny House Nation”. Coś w niej wtedy kliknęło. Mały dom oznaczał niższe wydatki. Niższe wydatki oznaczały wolność — prawdziwą wolność, a nie taką utrzymywaną na karcie kredytowej.

W 2017 roku mieszkała już w społeczności małych domów w Decatur, gdzie płaciła 450 dolarów miesięcznie za miejsce. Nie tylko tam żyła. Obserwowała wszystko. Patrzyła, co sprawia, że ludzie zostają. Co sprawia, że odchodzą. Co zamienia kilka małych domków w prawdziwą wspólnotę, a nie tylko parking z firankami w oknach.

Z czasem jedna z przyjaciółek powiedziała jej:

„Powinnaś kupić ziemię i stworzyć coś własnego”.

Ta myśl zapuściła korzenie i już jej nie opuściła.

W 2022 roku Robyn zrobiła ten krok.

Kupiła pięć akrów niedaleko Cumby. Potem zainwestowała kolejne pieniądze w rzeczy, o których mało kto myśli, ale bez których nikt nie może normalnie żyć: prąd, dostęp do wody, szambo i czternaście betonowych platform, każdą przygotowaną pod podstawowe media.

Przywiozła na działkę swój własny mały dom, nazwała go The Bird’s Nest i otworzyła to miejsce dla kobiet, które szukały stabilniejszego, bezpieczniejszego i bardziej dostępnego finansowo sposobu życia.

Wydawało jej się, że wie, co tworzy.

A potem przyszła noc, która wszystko zmieniła.

Podczas praktycznych warsztatów z obsługi elektronarzędzi — na których Robyn uczyła kobiety, jak dbać o swoje domy i samodzielnie dokonywać drobnych napraw — około dwudziestu uczestniczek zostało po zajęciach przy ognisku. Nad Teksasem zapadał zmrok.

Rozmowa zaczęła się zwyczajnie. Potem stała się głęboko szczera.

Mówiły o samotności. O starzeniu się. O rozwodzie, wdowieństwie i tej szczególnej ciszy domu, w którym kiedyś był jeszcze ktoś. O czekach z ubezpieczenia społecznego, które wystarczają na rachunek za prąd, ale już nie zawsze na zakupy. O cichym lęku przed starością bez sieci wsparcia i bez osoby, która zauważy, że pewnego dnia nie odbierasz telefonu.

Wtedy jedna z kobiet zapytała po prostu:

„A co, gdyby to miejsce było tylko dla kobiet?”

Przy ognisku zapadła cisza.

I Robyn natychmiast zrozumiała, czym The Bird’s Nest naprawdę miało się stać.

Dziś jedenaście kobiet nazywa to miejsce domem.

Mają od trzydziestu kilku do prawie osiemdziesięciu lat, choć większość jest już w wieku emerytalnym. Pochodzą z różnych środowisk, mają różne poglądy i różne historie życia, które nie zawsze potoczyły się tak, jak sobie wyobrażały. Łączy je jedna cicha decyzja: nie będą starzeć się w niewidzialności.

Każda kobieta wynajmuje betonową platformę za 450 dolarów miesięcznie. Robyn nie podniosła tej stawki, a w trudniejszych sytuacjach nawet ją obniżała. W tej cenie są media, basen, dom wspólnotowy, schronienie na czas burzy i ognisko, przy którym kończy się wiele wieczorów.

Teren jest ogrodzony. Każda mieszkanka ma własny pilot do bramy. Prywatność jest szanowana. Bezpieczeństwo nie podlega negocjacjom.

Ale o tym miejscu naprawdę decyduje to, co dzieje się między domami.

Kobiety wożą się nawzajem do lekarza, zanim ktokolwiek zdąży o to poprosić. Kiedy jedna z mieszkanek przeszła operację kolana, jedzenie pojawiło się pod jej drzwiami szybciej, niż zdążyła poczuć głód. Ktoś wyprowadził jej psa. Ktoś inny podlał rośliny. Dziewięć psów krąży między domkami jak mali, puchaci ambasadorowie dobrej woli.

Kluby książki. Wymiana przepisów. Jedna łopata, która spokojnie przechodzi z ogrodu do ogrodu.

Jedna z mieszkanek opisała to miejsce jako „akademik, tylko spokojniejszy i z lepszym jedzeniem”.

Zasad jest niewiele. Kultura tego miejsca opiera się na czymś trudniejszym do narzucenia: wzajemnym szacunku, szczerości i gotowości, by być dla siebie obecnymi.

Robyn ma jednak jedną nieoficjalną zasadę, której trzyma się bardzo mocno.

Bez dram.

Jeśli szukasz konfliktów, to nie jest miejsce dla ciebie.

Najbardziej poruszają ją telefony, które odbiera.

Dzwonią kobiety w kryzysie. Świeżo po rozwodzie. Uciekające z przemocowych relacji. Takie, którym podwyżki czynszu zjadły cały stały dochód. Takie, których oszczędności emerytalne zniknęły przez rachunki medyczne albo cudze decyzje.

Skontaktowały się z nią już setki kobiet. Teraz zostało tylko jedno wolne miejsce.

Każdej osobie, która dzwoni, Robyn składa prostą obietnicę: czynsz nie zmieni się z dnia na dzień. Stabilność — jak się nauczyła — też jest formą miłości.

Proces przyjęcia jest celowo bardzo osobisty. Przyszłe mieszkanki najpierw rozmawiają z Robyn. To prawdziwa rozmowa, nie formularz. Jeśli obie strony czują, że to może się udać, kobieta spędza kilka dni na miejscu. Je wspólne posiłki. Poznaje sąsiadki. Szczerze mówi, kim jest i czego potrzebuje.

Dopasowanie jest ważniejsze niż pieniądze.

Liczby stojące za tą potrzebą są trudne.

Miliony starszych kobiet w Stanach Zjednoczonych mieszkają samotnie. Wiele z nich ma mniej niż 50 tysięcy dolarów oszczędności na emeryturę. Świadczenia kobiet nadal są średnio niższe niż świadczenia mężczyzn. A ubóstwo wśród starszych kobiet częściej zdarza się niż wśród starszych mężczyzn.

A samotność? Badania od lat wiążą ją z wcześniejszą śmiercią, pogorszeniem funkcji poznawczych i gorszym stanem zdrowia.

W The Bird’s Nest kobiety, które inaczej mogłyby spędzać ostatnie dekady życia w izolacji, dzielą kolacje i urodziny, uczą się używać narzędzi, dbają o swoje domy, zwierzęta i siebie nawzajem.

Jedna z mieszkanek powiedziała wprost: to jest jej ostatni dom. I mówi to jak największy komplement.

Robyn wie, że ten model nikogo nie uczyni bogatym.

Jej daje skromny dochód. Kobietom, które tam mieszkają, daje przewidywalne i umiarkowane koszty. Ale w nadmiarze daje coś, czego pieniądze nie zawsze potrafią kupić:

godność.
bliskość.
wolność starzenia się bez znikania.

Wzięła swoje oszczędności emerytalne i zbudowała czternaście betonowych platform, bezpieczny wjazd, miejsce na ognisko i krąg kobiet, które naprawdę znają swoje historie.

Pieniądze stworzyły infrastrukturę.

Zaufanie stworzyło wspólnotę.

W świecie, w którym zbyt wiele starszych kobiet przygotowuje się na coraz ciaśniejszy horyzont, Robyn Yerian postawiła coś głęboko odważnego na pięciu akrach pustej ziemi w Teksasie.

Miejsce, do którego można przyjechać.

I powód, żeby zostać.

16/05/2026

Używane przez terapeutów w 21 krajach | Ponad 100 000 sprzedanych egzemplarzy

15/05/2026

‼️NIE BĄDŹ OBOJĘTNY 🙏🏿🙏🏿

💔YOKO PILNIE POTRZEBUJE DOMU 💔

🙏🙏🙏 POMÓŻ GO ZNALEŹĆ 🙏🙏🙏

Yoko całe życie spędza za kratami 😭😭😭

‼️UDOSTĘPNIJ ‼️ ADOPTUJ‼️

Yoko ❤️

Była dzieckiem, które ktoś zamknął za kratami 💔

Nigdy nie miała swojego człowieka, swojego domu, swojego NICZEGO...

Teraz ma prawie 4 lata…

Ktoś zdecydował, że pojawi się na tym świecie, ale już nie zainteresował się jej losem...

A ona jest tak bardzo wpatrzona w człowieka. Tak bardzo potrzebuje miłości, spokoju, spacerów i DOMU ‼️‼️‼️Czeka na niego od ponad 3lat 😥

Aktywna, radosna. Uwielbia wodę i spacery po lesie 😊

Cudne, psie dziecko, którym NIKT się nie interesuje 😥 ...

Yoko szuka spokojnego domu, w cichej okolicy. pracujemy nad relacją z innymi psami, robi duże postępy.

Poznaj Yoko! Może skradnie Twoje ❤️ !

ℹ️ KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:

+48519615975 | 📧 [email protected]

(w razie braku odpowiedzi zerknij do folderu SPAM)

📝 ankieta adopcyjna: www.schronisko.info.pl/ankieta

ℹ️ Nie masz warunków? ADOPTUJ WIRTUALNIE!

+48 502 555 516 | 📧 [email protected]

Szczegóły: https://schronisko.info.pl/adoptuj-wirtualnie

👉Jesteś Przyjacielem Zwierząt ❓️Zdecyduj o ich losie👈

✔Realnie i nieodczuwalnie - przekaż cokolwiek na opiekę https://pomagam.pl/przetrwanieschroniska

✔ Kup gadżet charytatywny https://allegro.pl/uzytkownik/VivaKorabiewice

✔️ Blik: Nr tel 500145155 / Tytułem: schronisko

✔️Zostań Patronem https://patronite.pl/schroniskowkorabiewicach

25/04/2026

Adam ma dwadzieścia kilka lat i nie ma gdzie mieszkać.

Kiedy uda mu się coś dorobić, wynajmuje miejsce w hostelu.
Kiedy nie ma pieniędzy — śpi gdzie się da: na klatkach schodowych, na squocie, czasem pod gołym niebem.
Rok temu trafił na Kościół Uliczny.
Dziś wraca regularnie. Czyta Biblię. Przychodzi regularnie na spotkania . Nie jest mu łatwo — ale nie jest już sam i zaczyna stawiać kroki wiary.

To dzieje się dzięki Wam. ❤️

I takich historii może być więcej.
Chcemy stworzyć miejsce, które będzie otwarte dla ludzi takich jak Adam — przestrzeń spotkania, wsparcia i Ewangelii.

Ale najpierw remont.

Do zrobienia:
– okna, drzwi
– ściany, podłogi
– łazienki

Wszystko....

Podstawowy koszt remontu to 150 000 zł.

To nie jest nasz projekt. To jest nasze wspólne dzieło, które powstało w sercu Boga Ojca

👉 Dołącz do nas i pomóż stworzyć to miejsce:
https://www.koscioluliczny.pl/wesprzyj-nas/
lub poprzez:
https://zrzutka.pl/jk2pfp

Polajkujcie, udostępnijcie, skomentujcie, wesprzyjcie ❤️

25/04/2026

Błogosławcie, a nie przeklinajcie.🫶
Głosząc ewangelię często spotykamy się z niezrozumieniem, hejtem i szyderstwem — to sami widzicie w komentarzach. To nie jest łatwe. Naturalnie chce się odpowiedzieć tym samym. Ale jesteśmy powołani do czegoś więcej.
Bóg powołał nas, by błogosławić — bo kocha każdego człowieka. Bez wyjątku. A kiedy głosimy, wiele słów sprzeciwu nie jest tak naprawdę skierowanych przeciwko nam, ale przeciwko Niemu.

Jezus powiedział: „Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają…” (Mt 5,11).
I sam pokazał, jak to wygląda — gdy Mu złorzeczono, nie odpowiadał tym samym (1 P 2,23).

Dziękujemy, że jesteście z nami. Za każde wsparcie i każdą modlitwę — to dla nas ogromna siła.

A tym, którzy hejtują i szydzą, chcemy powiedzieć jedno: Bóg was kocha. Tak bardzo, że oddał swojego Syna za was. ❤️

👉Zostaw pod czyimś postem dobre słowo. Podnieś kogoś komentarzem. Pobłogosław. Pomódl się za osobę po drugiej stronie ekranu.
Niech Facebook stanie się przestrzenią wsparcia, a nie hejtu.
Wybierajmy dobro. Błogosławmy. Budujmy siebie nawzajem. W tym świecie jest wystarczająco dużo zła✨

Smutek…
25/04/2026

Smutek…

Są ludzie, którzy pojawiają się na naszej drodze i zostają w nas na zawsze - nie przez deklaracje, ale przez to, jak bardzo potrafią czuć i jak wiele dobra zostawiają po sobie.

Łukasz Litewka był właśnie taką osobą. Człowiekiem, który swoją działalnością od lat przypominał, że zwierzęta nie mają głosu, ale mają nas - jeśli tylko chcemy ich wysłuchać. Jego wrażliwość, energia i bezkompromisowa walka o „braci mniejszych” sprawiały, że trudno było przejść obok niego obojętnie.

Nasze ścieżki przecinały się w ostatnich latach i za każdym razem zostawało po tym coś więcej niż współpraca - zostawało poczucie spotkania kogoś prawdziwego. Człowieka z ogromnym sercem, który nie udaje empatii, tylko nią żyje.
Nie zawsze się zgadzaliśmy, ale zawsze towarzyszył nam ten sam cel - realna pomoc zwierzętom i zmienianie ich świata na lepsze.

Dziękuję za każdą rozmowę, każdą interwencję i każdą chwilę, w której przypominałeś, że dobro naprawdę ma znaczenie.

Załączone zdjęcie pochodzi z naszego spotkania w Sosnowcu w 2022 roku, podczas wspólnych działań, kiedy TeamLitewka angażował się w dodatkowe inicjatywy na rzecz pomocy „braciom mniejszym”.

Już nikt nigdy nie napisze pod naszym postem pomóż 😭

Składamy najszczersze kondolencje Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim, których ta strata dotyka najboleśniej.
Łączymy się w bólu i jesteśmy myślami z Wami w tym niezwykle trudnym czasie.

Odpuszczanie, jeden z filarów rezyliencji…
25/04/2026

Odpuszczanie, jeden z filarów rezyliencji…

4 sposoby na odpuszczanie 4 sposoby na odpuszczanie. Wskazówki buddysty Autor: Krzysztof SkubisJedną z recept na szczęśliwe życie jest odpuszczanie. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. W tekście tak jak kot nie podaję żadnego sposobu na odpuszczanie. Dzisiaj posiłkuję się buddyjski...

24/04/2026

Ten Lekarz leczy bezdomnych - czyli nic już lepszego dziś nie przeczytacie.

Na Śląsku i w całej Polsce działa sporo miejsc gdzie można oddać odzież czy przekazać posiłek dla osób w kryzysie bezdomności - to budujące, że potrafimy sobie pomagać, ale gdy w grę wchodzi profesjonalna wiedza jaką jest medycyna, musimy oddać ją specjalistom.

Doktor Dawid Szkudłapski, młody i ambitny lekarz łączy pracę w sosnowieckim szpitalu z kierowaniem zespołem, który oferuje kompleksową pomoc medyczną w chorzowskim Ośrodku dla osób Bezdomnych i Wykluczonych.

Ktoś powie, że to niemożliwe? Nie w tym kraju?
To posłuchajmy Pana Dawida:
„Osoby bezdomne często nie mają dostępu do opieki zdrowotnej, nie tylko z powodu trudnej sytuacji materialnej, ale także przez bariery społeczne i poczucie wstydu. Naszym celem jest dotarcie do jak najszerszej grupy potrzebujących. Z tego miejsca zapraszam również innych medyków do włączenia się w tę szlachetną inicjatywę.”

Inicjatywa to zasługa wielu instytucji i osób, ale to także niesamowity przykład, że da się.
Ogromne brawa i szacunek.

Adres

Woronicza
Warsaw

Telefon

+48695363456

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Coaching House Joanna Baranowska-Hanus umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Coaching House Joanna Baranowska-Hanus:

Udostępnij