24/05/2024
Stara przypowieść wikingów głosi .....
Było sobie kiedyś trzech przyjaciół, takich na zabój. któregoś dnia dowiedzieli się, że grupa ich wspólnych kolegów wracając poprzedniej nocy z suto zakrapianej biesiady dokonała strasznego czynu. Mianowicie zgwałcili kelnerkę, która ich obsługiwała podczas biesiady. Dziewczyna ledwo uszła z życiem. Na szczęście policja zatrzymała sprawców i sprawiedliwość mogła być uczyniona.
Ktoś powiązał pojawienie się policji z bywającym często gościem knajpy jednym z trójki przyjaciół.
Przyjaciele akurat mieli spotkanie i gdy rozeszła się plotka (nieprawdziwa zresztą, jak to często plotka bywa), że jeden z nich podkablował gwałcicieli, drugi z przyjaciół zwrócił się do niego z pretensjami:
- jak mogłeś donieść na naszych kolegów, przecież nic się takiego nie stało, oni tylko zgwałcili jakąś dziewczynę, jedną z wielu, które chodzą po tej planecie.
- boże biedni Ci nasi koledzy, jak mogłeś ich wydać, oni tylko chcieli się zabawić, to tylko jedna, mało istotna dla ogółu ludzkości dziewczyna ..... ... takie oto prawił morały i wyrzuty jeden z przyjaciół drugiemu.
I zagadka moi kochani dla Was niełatwa :)
Kto zgadnie, co zrobił trzeci z przyjaciół???
za prawidłową odpowiedź będzie nagroda :)