14/12/2024
Wczoraj na Kongresie Sportu Powszechnego Paweł Zembura opowiadał o tym, co na poziomie polityk możemy zrobić, aby skuteczniej upowszechniać aktywność fizyczną dzieci i młodzieży w Polsce.
Na Kongresie powszechne było przekonanie, że sytuacja dotycząca uczestnictwa w aktywności fizycznej i sporcie dzieci i młodzieży, jak również całego społeczeństwa, jest bardzo trudna, żeby nie powiedzieć - krytyczna.
Z drugiej strony wybrzmiewała nuta optymizmu, przede wszystkim w związku z przygotowywaniem strategii rozwoju sportu i kontekstem aplikowania o Igrzyska Olimpijskie. Znacznie mniej wybrzmiewa, co właściwie chcemy zrobić żeby negatywne trendy odwrócić. W efekcie - pomysłów i wdrożeń nowych, innowacyjnych rozwiązań na upowszechnianie aktywności fizycznej w politykach krajowych brakuje.
Świadomość, że aktywność fizyczna to nie tylko sport i WF powoli się zwiększa. Ale przez to, że wykracza poza tradycyjny obszar działań Ministerstwa Sportu i Turystyki tzn. "kluby, związki, infrastruktura, trenerzy" realizacja podobnych działań wymaga działań międzyresortowych, które są trudne. Tymczasem kierowanie kolejnych programów do klubów, które będą mogły wykorzystać dotacje na wynagrodzenia trenerów, wyjazdy na zawody czy sprzęt, nie rozwiązuje praktycznie żadnego problemu. Sprawnie działający klub osiągający wyniki nie ma problemów z finansowaniem swojej działalności.
Sam Kongres realizowany w ramach programu Aktywna Szkoła, największego historycznie programu MSiT w obszarze sportu powszechnego, stanowił przestrzeń do rozmowy o kształtowaniu proaktywnego i zdrowego społeczeństwa. I rzeczywiście - tę funkcję świetnie spełnił. Dobrze że skracał się też na nim dystans między decydentami a wykonawcami (trenerami, nauczycielami), których głos, pytania i wątpliwości wybrzmiewały.