05/09/2025
Dziś historia opowiedziana przez Marek Błoński, dotycząca Półmaratonu Wałbrzyskiego. Radzę sobie zrobić kawę 🍮 i zarezerwować sporo czasu.🙃
Oto historia opowiedziana przez Marka.
"Dobra, będzie dziś trochę prywaty bo wynikiem nie mogę się pochwalić. Ale od początku.
Zapisany w lipcu, w reżimie treningowym. Myślę pobiegnę, pobiję życiówkę a przy okazji wygram Toyotę za ósmym podejściem i udowodnię swojej żonie Izabela Błońska, że można mieć szczęście w miłości i w loterii.
Trafiam do biura zawodów w lekkim niedoczasie (jak zwykle z resztą), więc potrzebę fizjologiczną mojego pęcherza muszę odłożyć w czasie. Pakiet startowy odebrany, szukam Toy-Toya. Tylko gdzie on jest. Organizator zmienil miejsce startu. I choć w Wałbrzychu czuję się prawie jak w domu to jednak poruszam się, jak dziecko we mgle. Znany głos z megafonu krzyczy "toalety tam, gdzie depozyt". No więc biegnę.
W jednej ręce pakiet, w drugiej telefon i portfel. I nagle bum, lecę. Leżę! Wszystko w porządku? Pyta znajomy głos. Czuję, ze boli ręka, łokieć, kolano. Wszystko dobrze odpowiadam i patrzę na twarz znaną do tej pory tylko z TV. To znany komentator mnie podnosi z ziemi. Jestem trochę speszony, mój pęcherz nagle przestał wołać. Choć przed chwilą było w nim milion m3 do oddania.
Widzę trochę krwi, chyba moja? Pojawia się myśl, żeby odpuścić. Ale jak? Po to przyjechałem, żeby się wypieprzyć koncertowo przed Piotrem Dębowskim i do domu wracać? No więc biegnę, żeby zaliczyć ten półmaraton. Z tego kilometrażu z lipca i sierpnia i tak dobrego wyniku nie będzie. I wiecie co? Jeden z lepszych biegów w moim życiu. Bez spiny, z możliwością oglądania prawdziwej walki ludzi z własnym słabościami. Biegłem z Panią z lekka nadwagą, z Panem z jakimś urazem i z ludźmi, którzy walczyli o każdy kilometr. Mój łokieć i krwawiący palec przestały byc problemem. Uzmysłowiłem sobie, że to ci ludzie są prawdziwymi fighterami. I na koniec. Tradycji stało się zadość. Toyoty nie wygrałem. Tego szczęścia w miłości to mam chyba za dwóch. Być może do 9 razy sztuka. Dziękuję wszystkim znajomym za bardzo budujące rozmowy przed i po starcie. Jesteście moimi bohaterami.
Mam nadzieję do zobaczenia za rok w Wałbrzychu."
Uff...🥵
Kto doczytał do końca, proszony jest o reakcję tą buźką:😢 (weryfikacja).